Włoskie sukcesy dziewczyn z Ekonoma

Uczennice naszej szkoły – Agnieszka Fertikowska, Weronika Kopinke i Nadia Pałuczak brały udział w międzynarodowym turnieju piłki siatkowej we Włoszech w miejscowości Pordenone. Dziewczyny weszły w skład jedynej polskiej reprezentacji kadetek. Poniżej możecie przeczytać krótki wywiad z dwiema spośród nich.

  1. Na jakich pozycjach gracie i jakie są Wasze zadania na boisku?

Agnieszka: Gram na pozycji libero. Moim zadaniem jest przyjmowanie zagrywek i bronienie ataków przeciwniczek po drugiej stronie siatki. 

Weronika: Gram na pozycji przyjmującej, moim zadaniem jest odbieranie piłki po zagrywce oraz gra obronna, połączona z atakiem ze skrzydła albo z drugiej linii. 

  1. Jaka była pierwsza myśl, kiedy dowiedziałyście się, że jedziecie na turniej tak wysokiej rangi?

Agnieszka: Najpierw byłam trochę zszokowana, później uradowana, ponieważ wiadomo, że nigdy nie mieliśmy propozycji udziału w takim turnieju. 

Weronika: W momencie, gdy dowiedziałam się, że jadę na turniej tak wysokiej rangi towarzyszyło mi wiele pozytywnych emocji, ale chyba taką pierwszą myślą było po prostu „wow”. 

  1.  Jakie emocje i wrażenia towarzyszyły Wam na turnieju?

Agnieszka: Starałam się być skupiona, wiadomo, że były też smutniejsze momenty, ale chciałam dać z siebie jak najwięcej. 

Weronika: Byłam bardzo podekscytowana i dokładnie przyglądałam się stylom gry innych zespołów. 

  1. Podobało Wam się we Włoszech?

Agnieszka: Pewnie. To zdobycie nowego doświadczenia; zobaczyłam jak wygląda siatkówka w innych krajach. 

Weronika: Bardzo, było to niezwykłe doświadczenie i przygoda. 

  1. Zauważyłyście jakieś różnice między Waszą drużyną, a tymi z innych państw, np. styl gry? 

Agnieszka: Każda drużyna grała trochę inaczej. Na przykład Włoszki były bardzo opanowane i skupione na swoim zadaniu. Pokazały dobrą grę. 

Weronika: Super jest to, że tak! Wiadomo, każdy zespół ma inny styl gry, co nie ukrywam było doskonale widać we Włoszech. Wszystkie drużyny miały swoje zwyczaje, które praktykowały na parkiecie, na przykład dziewczyny z Portugalii przed każdym swoim meczem obdarowywały przeciwniczki swoimi tradycyjnymi lokalnymi przysmakami, co według mnie było bardzo fajne i miłe z ich strony. A jeśli chodzi o grę, podobało mi się to, z jaką łatwością mogłam zauważyć, jak bardzo każdy zespół różnił się od siebie. Piękne było to, że pomimo różnic, wszystkie z nas łączył jeden cel, dobra zabawa i wygrana. 

  1. Wiążecie zawodową przyszłość z siatkówką, czy jest to tylko pasja?

Agnieszka: Na chwilę obecną jest to moja pasja. Przede mną jeszcze sporo nauki i wiele godzin spędzonych na hali. 

Weronika: Jeszcze nie wiem. Na razie traktuję siatkówkę jako pasję, ale kto wie, co przyniesie przyszłość. 

 

Lena Czepulonis

Posted in Artykuły, Wywiady.